logo vivaoliva

projekt realizowany przez
Fundację Wspólnota Gdańska

logo wspólnota gdańska

Niedz. 18 sierpnia 2019

<--    sierpień 2019   -->
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Cz
  • Pt
  • Sb

Skarby Oliwian

skarby oliwian

znajdź w Oliwie

Banery

Korzystasz z tej www? zobacz

profil artysty

+Andrzej Nałęcz-Sobieszczański

gatunki powiązane z artystą: malarstwo, rysunek

Andrzej Nałęcz–Sobieszczański urodził się w 1950 roku, zmarł w 1996 roku w Gdańsku. Był malarzem, rysownikiem, grafikiem, kopistą. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, w Gdańsku w pracowni prof. Kazimierza Śramkiewicza, chwilę na wydziale rzeźby, potem malarstwa. Dyplom uzyskał w 1976 roku. Jego dom rodzinny znajduje się w Oliwie przy ulicy Polanki, pracownię miał przy ulicy Bema 13. Malował dla siebie, w latach dziewięćdziesiątych zarobkowo pracował dla Poczty Polskiej jako grafik. Wykonywał na zlecenie, cykle rysunków poświęcone poszczególnym polskim miastom.

W latach 1976 – 1996 brał udział w wystawach i plenerach ogólnopolskich i zagranicznych m.in.:
1978 „Konik Morski” – Szczecin,
1979 „Bielska Jesień” – BWA Bielsko Biała,
1984 „Konfrontacje Plastyczne Polski Północnej” – Galeria EL – Elbląg,
1986 - 1990 „Cztery Pory Roku” Art. Galeria – Szczecinek,
1991 „Kontakt” Wystawa Zbiorowa Malarstwa – Paryż

z artykułów i recenzji:
(...) Obrazy Andrzeja Nałęcz – Sobieszczańskiego można nazwać figuratywnymi, ale poszczególne formy jawią się jako zespoły abstrakcyjnych elementów, przeważnie grubych linii, konturowo określających lub wypełniających kształty. W efekcie zabiegu odwrotnego szczegóły, jakby odpryski różnych rzeczywistości, zestawione w odmiennych kontekstach, tworzą zaskakującą, na poły abstrakcyjną jakość. Rezultatem obu metod jest z jednej strony kojarzące się z tradycją włoskiego futuryzmu wrażenie ruchu, dynamika linii, wirowanie, symultaniczność i przenikanie się form. Z drugiej strony ich układ, nieoczekiwane zestroje fragmentów i motywów anatomicznych ewokują treści metaforyczne, wrażenie surrealistycznej tajemniczości i wieloznaczności. Potęguje je jeszcze specyficzne, graniczące z luminizmem operowanie światłem obrazu oraz zestawienie ciemnych, nasyconych barw i jasnych, rozjarzonych.
kultura.trojmiasto.pl, Elżbieta Kal

„Sądzę, że dzieła Andrzeja Nałęcz – Sobieszczańskiego są przed wszystkim wyrazem przeciwstawienia tego, co trwałe, co jest ucieleśnieniem tradycyjnych wartości kultury, temu, co podłe nieustannym i niepowstrzymanym przemianom.”
wbpg.org.pl, Adam Pawlak

(…) rysunek odgrywał w jego twórczości dużą rolę, był próbą sprawdzenia doświadczeń, ale także autonomiczną wartością. Tematy: kobieta, akt, mowy autyczne… Stosował Witkacowską zasadę: „Każdy malarz musi dobrze rysować, to znaczy musi umieć zrobić to, co chce, a nie to, co mu przypadkowo samo „wyjdzie”. Dobry rysunek jest wtedy w obrazie, kiedy artysta, który go stworzył jest zadowolony i ma czyste sumienie.
(...) Andrzej malował to, co miał namalować, a nie to, co wyjdzie. Z przypadkowości kpił sobie zawsze. Czy był zadowolony, nie wiem, ale na pewno miał czyste sumienie. W swej twórczości znajduje się gdzieś pomiędzy ekspresjonizmem a formizmem. Na swych płótnach godził dwóch skłóconych artystów – Witkacego i Chwistka. Czasem wprowadzał elementy abstrakcji. Czy chciał stworzyć coś w rodzaju syntezy? Nie zdążyliśmy o tym porozmawiać…
Autograf – Anioł, Ryszard Kul

(…) Rysował od dziecka. Siedział sobie w kąciku i szkicował. Do dziś przetrwał cały duży zbiór jego szkiców, również węglem. Tworzył szkice i wypełniał później kolorem. Malował w cyklach, ostatni to były Anioły ze starożytności, dawnej kultury.
z rozmowy ze Zdzisławem Nałęcz-Sobieszczańskim.

żródła:
http://www.wbpg.org.pl

grafika 501,
grafika 502,
grafika 503,
grafika 504,
grafika 505,
grafika 506,
grafika 507,
grafika 508,
grafika 509,
grafika 510,
grafika 511,
grafika 512,
grafika 513,
grafika 514,
grafika 515,

wróc do góry